Menu główne
Strona główna
Wynalazki
Wynalazcy
Polacy sławni
Mapa świata
Kalendarium
Na luzie
Szukaj
Kontakt
Autor
Patron strony


Młody Technik

Nowości
Polecane linki
serduszko   Wierszyki miłosne
znak   Karta rowerowa
pytaj   Ciekawe jak...
W skrócie
Materiału wybuchowego jako pierwsi użyli Chińczycy już w 1230 roku, w bombach do burzenia murów i bram miejskich.
 



Strona wyróżniona przez Katalog Ciekawych Stron

Inauguracja strony:
15.10.2001 rok

w tej formie: 12.01.2008

Aktualny PageRank strony wynalazki.mt.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Dymarka PDF Drukuj Email
dymarkaPierwsze dymarki pojawiły się w Europie prawdopodobnie na początku II wieku p.n.e.
Na ziemiach polskich dymarki były już znane w I wieku n.e., i początkowo były to po prostu niewielkie okrągłe dołki (rozszerzające się nieco ku dołowi), wykopane w ziemi i wylepione gliną. Przedłużeniem tzw. "kotlinki" była część nadziemna, którą stanowił szyb zbudowany z iłu, z domieszką krótko ciętej słomy.

Na dno dymarki wrzucano węgiel drzewny, na nim układano rudę żelaza.
Specjalne kanały doprowadzały powietrze do dolnej części pieca, co umożliwiało palenie się węgla drzewnego. W celu otrzymania wyższej temperatury powietrze było wdmuchiwane za pomocą miechów skórzanych, wprawianych w ruch ręcznie lub przez koło wodne. W ten dość prosty sposób uzyskiwano temperaturę 1350 ° C, która wystarczała do wytopu żelaza.
dymarka - przekrójJednorazowo wytapiano kilkadziesiąt kilogramów żelaza i trwało to około 20 godzin. Ze względu na konstrukcję, tylko jeden raz w danym piecu można było wytopić metal. Do powtórnego użycia już się nie nadawał.
Po zakończeniu procesu część nadziemna była niszczona, część zagłębioną wraz z żużlem pozostawiano, wyjmując jedynie to, co w procesie wytopu najważniejsze, czyli tzw. "łupkę". Był to zlepek metalu, żużla i węgla drzewnego. Dopiero przez wielokrotne jej prażenie i przekuwanie uzyskiwano kawałek żelaza zdatny do wyrobu narzędzi.

W Polsce, najwięcej śladów pracy archaicznych hutników znaleźć można na Wyżynie Świętokrzyskiej - tam, pod Łysą Górą, w Słupi płytko pod ziemią, były duże złoża rudy żelaza. Aby udoskonalić pracę dymarek i tym samym usprawnić, oraz zwiększyć wytop rudy żelaza, zaczęto je budować nad ziemią.
Udoskonalona dymarka z otworem spustowym do żużlu i sztucznym ciągiem powietrza, przekształciła się w stały piec hutniczy.
Coraz większe i wyższe dymarki zyskały w końcu miano wielkich pieców.
W Polsce pierwszy wielki piec rozpoczął pracę w XVII wieku. Z czasem węgiel drzewny zastąpiono koksem otrzymywanym z węgla kamiennego. Pierwszy na ziemiach polskich wielki piec, do którego pracy wykorzystano koks, uruchomiono w XVIII wieku.

Od ponad 40 lat, począwszy od 1967 roku u podnóża Łysej Góry w Nowej Słupi, co roku (zazwyczaj w sierpniu) odbywa się impreza plenerowa nosząca nazwę "Dymarki Świętokrzyskie". Główną atrakcją tego przedsięwzięcia jest uzyskiwanie żelaza metodą stosowaną w okresie rzymskim - tak, jak przed dwoma tysiącami lat.
Zmieniony ( 05.06.2010. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »