
Spokojny
rozwód.
Po tym, jak żona odeszła od Louisa Deti z Belgii, zaczęły się kłopoty
z podziałem majątku. Żona upomniała się o połowę domu i sprawa trafiła
do sądu - bez skandali i awantur. Kiedy więc pewnego dnia w ich domu padł
strzał i policja znalazła pana Deti martwego, wszyscy ich znajomi byli
zdziwieni. Uznano, że to samobójstwo i zaczęto szukać broni. Kiedy jeden
z policjantów uchylił jakąś szafkę, o mało nie zginął, uruchamiając
samostrzał. W ciągu kolejnych trzech tygodni poszukiwań znaleziono
jeszcze dwadzieścia różnych pułapek. Ładunek był nawet w skrzynce z
piwem. Uruchomić się miał, gdy skrzynka zostanie opróżniona do połowy.
Wszystkie te wybuchowe niespodzianki pan Deti budował przez cztery lata, i
przeznaczył dla swojej eks-żony, gdyby przypadkiem proces wygrała.
Niestety zawiodła go pamięć!
Przegonić pszczoły.
Pewien farmer z Sao Paulo postanowił definitywnie rozprawić się z
gniazdem dzikich pszczół, które zadomowiły się w jego sadzie. Po
nieskutecznym użyciu trucizny, okadzania itp., wpadł na jakże genialny
pomysł: gniazdo trzeba spalić! Przewidując kontratak owadów postanowił
się zabezpieczyć i owinął ciasno głowę plastikową folią. Kiedy zmęczona
oczekiwaniem żona poszła go szukać, było już za późno - biedaczek
się udusił!
Samospalenie.
Podobno leśnik wie wszystko na temat lasu. Dlatego jest zastanawiające,
dlaczego angielski leśnik Richard Cowts zanim wdrapał się na jodłę by
usunąć suche gałęzie, rozpalił tuż pod drzewem niewielkie ognisko.
Spadające suche gałązki trafiły do ognia i ...
Po krótkim czasie ogień ogarnął całe drzewo. Ratownicy znaleźli później
zwęglone zwłoki tak solidnie przymocowane do drzewa, że leśnik nie miał
żadnych szans na ucieczkę.
Psycholog amator.
Mieszkaniec Astrachania Eugeniusz Frenkiel stworzył teorię totalnej
mobilizacji organizmu. W myśl tej teorii zagrożony organizm jest w
stanie samą siłą myśli poruszać przedmiotami. Początkowe doświadczenia
z zatrzymywaniem rowerów, samochodów i tramwajów nie powiodły się -
pojazdy nie chciały się zatrzymywać. Psycholog pomyślał, że być może
zagrożenie nie było dostatecznie duże i postanowił spróbować na
kolei. Maszynista prowadzący lokomotywę opowiadał później, że wyprężone
ciało z uniesionymi w górę rękami i opuszczoną głową zauważył
zbyt późno.
Awaria.
Mieszkaniec miasteczka Olate w Kansas - John B. zapłacił życiem za
przywiązanie do samochodu, którego awaria zatrzymała na przejeździe
kolejowym. Po nieudanych próbach samodzielnego uruchomienia samochodu, mężczyzna
zaczął wzywać pomocy przez aparat komórkowy. Maszynista pociągu który
akurat wtedy nadjechał, zatrąbił, jednocześnie hamując skład. John
nie odwracając się machnął kilkakrotnie ręką, ogarniając się od
natrętnego hałasu i zakrył ucho dłonią, żeby zgrzyt hamulców, łoskot
kół o dźwięki syreny przeszkadzały mu w rozmowie. Policja uwolniła
maszynistę od winy za zgon pechowego kierowcy.
Sposób na robale.
Norweg Soren Ch. uwielbiał klasyczne wędkowanie z robakiem. Żeby jednak
nie grzebać się w ziemi, postanowił nieco ulepszyć metodę
pozyskiwania przynęty. Otóż, wystarczy wbić w ziemię elektrody pod
napięciem 12 wolt i robaki same wychodzą na powierzchnię. Soren pomyślał,
że 220V przyspieszy ten proces. Usiadł na metalowym wiadrze i trzymając
jedną ręką elektrodę, drugą oparł o ziemię. Co było później, wie
każdy, kto ma jakie takie wyobrażenie o fizyce.
| I jeszcze kilka przypadków. |